• Z mocno przymrużonym okiem o słowie PONOĆ w wiosennej dietce ;-)

    Nie chcę przepierzonego pasztetu, nie chcę frytek z nieograniczoną datą przydatności do spożycia, nie chcę pomidorów zabarwianych denaturatem ale chce mi się jeść !!! CZYTAJ WIĘCEJ
  • Niedziela w Chałupkach

    Wróciłam z Chałupek. I taki mam w głowie wstrząsający obrazek. Nie zmiażdżone wagony, nawet nie zaszklone oczy pasażera, który cudem przeżył ale tłumy ludzi zadeptujących pole obok torów. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Oszustwo na Polańskiego.. historia o tym jak łatwo przerobić fikcję w fakty

    Gdy, ponad rok temu, nazwisko Polańskiego, wciąż było gorące jak hartowana w piecu stal, nie zdążyło ostygnąć po aresztowaniu w Zurychu, usłyszałam historię równie gorącą, związaną z postacią reżysera. Znajomi dziennikarze mieli zrobić o Polańskim film. Dobrze, że do tej wiadomości podana była ryba a do ryby kieliszek oryginalnej rakiji bo wiadomość była naprawdę mocna. Równie mocna. Trzeba było ją zagryźć i przełknąć. Najmocniejszy jest był finał tej historii. Pół roku później .. CZYTAJ WIĘCEJ
  • PRZYBYŁO W POSTACI LIMITOWANEJ KOSTKI

    Dawno nie sprawiło mi tyle radości wydanie 94 złotych. Wystarczyło wpisać magiczne słowa, kliknąć kupuję i ..jest. Z konta niby ubyło ale… CZYTAJ WIĘCEJ
  • Bardzo krótko o Janie Tomaszewskim i immunitecie..

    Na piłce nożnej kompletnie się nie znam. I nawet specjalnie jakoś nad tym nie ubolewam. Chociaż fakt faktem, w głębokiej podstawówce, strzeliłam gola starszemu kuzynowi. Wprawiłam tym w osłupienie i jego i jego kolegów a i chyba siebie, skoro pamiętam to do dziś. Ostatnio jednak gola, tyle, że sam sobie strzelił, przynajmniej w moich oczach nie kto inny jak legendarny bramkarz Jan Tomaszewski. I nie dlatego , że skrytykował kadrę i nie będzie jej kibicował na Euro ale dlatego, że sam nie do końca gra fair. CZYTAJ WIĘCEJ
  • O tym jak pomagacie Pani Basi

    "Wysłałem na konto Pani Basi wszystko co miałem w banku , gówniana kwota, raptem 30 zł. I zadzwoniłem do niej ale przerywało nam łączność. Napisała mi ciekawe słowa sms-em. Z czego będę żył jak wszystko to przelałem dla niej? Martwiła się o mnie." Czytam Pani Basi fragment jednego z blisko 200 maili, które dostałam po opisaniu jej dramatycznej sytuacji. Pani Basia z lekkim uśmiechem odpowiada " Tak, tak to Pan Andrzej, dzwonił do mnie w niedzielę. No zmartwiłam się, bo jak on sobie teraz poradzi ?" CZYTAJ WIĘCEJ
  • Będą media będzie spektakl. Tym razem był na miarę Pikutkowa.

    Kiedyś, dawno temu, gdy zaczynałam pracę w TV wszystko było jasne, albo jakieś jaśniejsze. Był temat, dziennikarz brał operatora, operator brał kamerę i wspólnie się braliśmy za "temat". Jasne było, kiedy ktoś z nami rozmawiać chciał a gdy gonił nas z grabiami czy metalowym prętem, jasne było, że nie. Przede wszystkim jednak , oczywistą oczywistością było, że skoro "tu" jesteśmy, na miejscu gdzie dzieje się news, to dlatego, że on jest . Dziś rzeczywistość dziennikarza newsowego już taka oczywista nie jest. Ważniejsza niż sam news coraz częściej jest obecność "mediów". Strasznie to przewrotne i dziwne gdy na miejscu okazuje się, że bohater sam do końca nie wie jakiego wydarzenia chce być bohaterem ale na wszelki wypadek ściągnął dziennikarzy… CZYTAJ WIĘCEJ
  • LUDZIE ZAWSTYDZILI SYSTEM

    System zawodzi ale na szczęście są jeszcze ludzie…. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Pani Basia umiera 9 km ode mnie a ja nie potrafię nic zrobić….

    Poznałam ja równo rok temu. Tuż przed świętami Wielkiej Nocy. Ważyła może z 40 kg . Na przeżycie, na dzień, miała 2 zł. Świat sobie o niej przypomniał gdy z Moniką Zalewską z "Wydarzeń", zrobiłyśmy materiał tv. Trzy i pół minuty w głównym programie informacyjnym Polsatu, pozwoliło jej godnie przeżyć kolejnych kilka m-cy…Ale pamięć ludzka ma to do siebie, że jest bardzo krótka. CZYTAJ WIĘCEJ
  • [ KRÓTKO ]

    Już w sobotę tekst dla mnie bardzo ważny. [b]" Pani Basia umiera 9 km ode mnie a ja nie potrafię nic zrobić…."[/b] oto fragment : [...] Otwiera mi Pani Basia. "Świetnie Pani wygląda "- wypalam głupkowato. Wygląda bardzo źle. Wychudzona, zapadnięte oczy, pod oczami sińce na drobnej twarzy, plastry przeciwbólowe na szyi, i ten świst przy każdym, najmniejszym ruchu. Zmieniła kolor włosów. Uczennica jednej z zawodówek, farbuje ją i czesze od czasu do czasu. Oczywiście za darmo. "Proszę, proszę Pani Ewuniu, niech Pani wchodzi ". Nigdy nie powiedziała do mnie inaczej , zawsze "Pani Ewuniu ". Wchodzę do malutkiego mieszkanka. Jak zwykle przesadnie czysto, miło, przytulnie jakby na przekór tej okropnej biedzie. [...] Ja:[i]"Jak Pani żyje za 133 zł ?"[/i] , w odpowiedzi cisza. Ja: [i]"Za co Pani kupuje lekarstwa ?"[/i] , jeśli ludzie dobrej wolni nie pomogą, nie kupuje . Ja: [i]"Co Pani wczoraj jadła ?"[/i] . Pani Basia : [i]" kromkę chleba z masłem "[/i]. Ja: [i]"Jak to, przez cały dzień ?"[/i] Pani Basia : [i]"podzieliłam na trzy części ".[/i] Ja: [i]"Co Pani zje dzisiaj ?"[/i] . Pani Basia : [i]"ugotowałam 3 ziemniaki "[/i] Jezu Chryste, boję się zadać kolejne pytanie bo boję się usłyszeć kolejnej odpowiedzi. Długa przerwa. Milczymy. [...] Ja się tylko wstydzę. Wstydzę za taki kraj, w którym za ścianą umierają ludzie z głodu i braku lekarstw. [...] Historię Pani Basi chcę przedstawić Państwu w weekend, bo wtedy każdy z nas ma trochę więcej czasu i być może bohaterka stanie się dla Państwa kimś więcej niż tylko kolejnym newsem Zapraszam w sobotę do przeczytania całej historii. Pozdrawiam Ewa Żarska "Żarufq"