PRZYBYŁO W POSTACI LIMITOWANEJ KOSTKI

Pomnik łączy..
Pomnik łączy.. z prywatnego archiwum
Dawno nie sprawiło mi tyle radości wydanie 94 złotych. Wystarczyło wpisać magiczne słowa, kliknąć kupuję i ..jest. Z konta niby ubyło ale…

To kostka specjalna. Niby taki zwykły beton, ponoć komponenty jak przy budowie nawierzchni dróg, ale wyjątkowa jest poprzez całość, w którą będzie wtopiona a raczej wbetonowana.
Całość to II Edycja budowy Pomnika Łodzian Nowego Millenium.
Łodzianie projekt znają doskonale, nie tylko ze słyszenia ale przede wszystkim poznają go każdego dnia organoleptycznie. Po pomniku można chodzić, można go dotykać, pewnie jakby się kto uparł mógłby go polizać – uprzedzam działanie bezcelowe;-)
Gdy 10 lat temu na Piotrkowskiej ruszyła budowa Pomnika Łodzian Przełomu Tysiącleci więcej było sceptyków niż zwolenników. Pierwsze 7 tysięcy kostek z unikatowymi, indywidualnymi znakami (o tym za chwilę ) sprzedawało się ponad 2 lata. Gdy twórcy, kostki "wkleili" w deptak, kolejnych 9 tysięcy sprzedało się w dwa tygodnie. Mało, setki łodzian zostały z marzeniami o własnej kostce bo Pomnik miał objętość ograniczoną.
Ograniczają go dwie ulice przecinające Piotrkowską: ul. Zamenhofa i ul.Tuwima.
Po 10 latach, przy okazji planowanego remontu Pietryny – tuż, tuż – twórcy Pomnika postanowili go rozbudować i stworzyć tym razem Pomnik Łodzian Nowego Millenium, bo przecież ileż by mógł trwać przełom.
Dodatkowych 8999 kostek szuka od dziś zatem swoich właścicieli. Jedna już ma.Tzn. Mam ją ja.
Kostka waży około 2 kg, ma 24 cm długości i bodajże 12 cm szerokości. Ma unikatową żeliwną wkładkę z indywidualnymi znakami. To wybór każdego nabywcy kostki. Można tradycyjnie wpisać imię i nazwisko, można wpisać pseudonim, same inicjały, można wpisać praktycznie wszystko byle było krótko i nie obrażało nikogo. Wulgaryzmy nie przejdą.
Po kostkę można się zgłosić do Fundacji przy Piotrkowskiej 102 lub kupić na stronie www.pomnik.piotrkowska.pl
Dlaczego się jarze z radości jak zapalona żarówka ?
Ano dlatego, że to taki mój kawałek Łodzi. Właściwie nasz. Dlatego, że będę mogła ją polerować specjalnie miękka, welurową szmatką:-) i przede wszystkim bo to szansa dla Piotrkowskiej.
Może znowu wyruszą na ulicę tłumy chętnych by zobaczyć swoje żeliwno-betonowe cacko i turyści by zobaczyć coś czego gdzie indziej nie ma.
Bo być może część z nich usiądzie w tutejszych kafejkach albo wejdzie do pozostałych sklepów. Bo może Pomnik sprawi, że znowu będziemy dumni z ulicy Piotrkowskiej.
Nawet jeśli przez małą chwilę to i tak warto.
Ewa Żarska "Żarufq"


Ps. Pierwszych 200 osób, które kupią kostkę, drugą dostanie za darmo. Czy kicia też może być w pomniku ?:-))
Trwa ładowanie komentarzy...